

Fundusze private equity nie będą kupować
Puls Biznesu, 2009-02-13
W tym roku fundusze będą raczej dbać o spółki, które kupiły, niż szukać nowych - wynika z ankiety Deloitte.
Za drogo - tak zarządzający funduszami private equity tłumaczyli niechęć do kupowania spółek w 2007 i 2008 r. Wtedy chwalili się kolejnymi setkami milionów euro powierzanych im przez inwestorów. A o mówią teraz?
- Wyniki badań wśród funduszy pokazują, że rynek fuzji i przejęć znacząco osłabnie, co jest związane z utratą płynności przez rynek bankowy oraz spowolnieniem gospodarczym - mówi Olivier Murphy, partner doradztwa z działu doradztwa finansowego Deloitte.
Ledwie 42 proc. ankietowanych przez Deloitte funduszy deklaruje zainteresowanie zakupami spółek, co oznacza spadek o niemal połowę w porównaniu z badaniem sprzed roku. Jednocześnie z 14 do 55 proc. wzrósł odsetek deklarujących, że skoncentruje się na zarządzaniu portfelem.
- Pogorszenie nastrojów to wynik braku lewarowania i obaw, że nie będzie chętnych do sprzedaży firm. Duże fundusze deklarują, że nie planują w tym roku transakcji. Inne mówią, że szukają firm, ale nie podejmą decyzji do momentu odbicia w gospodarce - mówi Katarzyna Sermanowicz z Deloitte. Dbanie o spółki portfelowe zamiast szukania okazji to nowe wyzwanie dla funduszy.
- Małe fundusze będą musiały współpracować z zewnętrznymi firmami, by stworzyć zespoły, które przygotują plan przetrwania w trudnych czasach - dodaje Konrad Gruda z Deloitte.
Eksperci z Deloitte jako największą przeszkodę w zawieraniu transakcji wskazują: rozmijanie się wycen oraz brak możliwości lewarowania transakcji przez fundusze.
- Wciąż jest luka cenowa, która wynika z dużej zmienności na giełdzie, rynku walutowym oraz niepewności co czeka gospodarkę. Sprzedający wybiera najbardziej optymistyczne dane, a kupujący pesymistyczne. Rozbieżność jest ostatnio wyjątkowo duża Według naszych prognoz, zacznie maleć w drugiej połowie roku, ale istotna zmiana będzie dopiero w 2010 r. - mówi Konrad Gruda.
Wspomniane przeszkody nie są problemem dla wszystkich.
W ostatnich miesiącach kilkoma zakupami pochwaliły się choćby: Enterprise Investoprs czy Penta Investments. Jozef Janova partner w Penta mówił w grudniu na łamach "PB", że 2009 r. będzie dla funduszy "rokiem zakupów". Eksperci Deloitte wskazują, że zaczyna się nowa epoka "życie bez lewara".
- W ostatnich latach finansowania długiem sięgało 70-80 proc. To umożliwiało windowanie wycen. Teraz to się zmieni - mówi Katarzyna Sermanowicz.
4,25 mld EUR - Tyle zebrały fundusze działające w Europie Środkowo-Wschodniej w 2007 r.
480 mln zł - Taka była wartość zakupu Kofola-Hoop przez Enterprise Investors. Była to największa transakcja w ostatnim czasie.
Grzegorz Nawacki g.nawacki@pb.pl tel. 022-333-97-94
|