Biuletyn Private Equity
  Rynek PE/VC
  Informacje prasowe
  Książki
  Rocznik
  Raporty

Krajowy Fundusz Kapitałowy S.A. ogłosił konkurs na wsparcie dla funduszy
Do końca 2010 roku KFK planuje podpisać umowy inwestycyjne na utworzenie funduszy VC o kapitalizacji przekraczającej 1,2 mld PLN - nabór ofert w drugim Otwartym Konkursie Ofert trwa do 24 czerwca 2010 r.









Logowanie do części serwisu www dostępnej wyłacznie dla czlonków




Fundusze private equity stają się najlepszym sprzymierzeńcem spółek w trudnych czasach
Gazeta Prawna, 2009-03-20

Fundusz PE nie boi się inwestować w firmy, które mają ograniczony dostęp do kredytu i innych form finansowania.

Pieniądze, kluczową wiedzę branżową i dostęp do nowych rynków - oferują przedsiębiorcom fundusze typu private equity. Stają się również aktywnym partnerem wspierającym rozwój firmy.

Mądry Polak po szkodzie - chciałoby się powiedzieć, chociaż kryzys zaczął się w Stanach Zjednoczonych i trudno poczuwać się do winy. A jednak polskie firmy ponoszą konsekwencje niefrasobliwości, niewiedzy czy też błędnego doradztwa, które zaowocowały niedawną falą entuzjazmu dla opcji walutowych - instrumentów finansowych, które właściwie użyte miały zmniejszać ryzyko działalności, a zamiast tego je zwiększyły.

Podobnie jak niezabezpieczone ryzyko kredytów walutowych czy finansowanie projektów długoterminowych krótkoterminowym długiem bankowym, błędy w sztuce lub nadmierna skłonność do ryzyka (tolerowane do tej pory przez banki finansujące), w czasach zwiększonej niepewności obróciły się przeciwko przedsiębiorcom. Nie pomaga również giełda papierów wartościowych, która w okresie dobrej koniunktury daje dostęp do kapitału, a dziś jest źródłem frustracji dla akcjonariuszy odczuwających na własnej skórze i portfelu zmianę sentymentu inwestorów.

Pieniądze i wiedza branżowa
Przy ograniczonym dostępie do kredytu i przecenie na warszawskiej giełdzie, alternatywą finansowania stają się fundusze private equity (PE). Fundusze różnią się - jeden drugiemu nie jest równy. Największe i najdłużej działające na rynku oferują często nie tylko pieniądze, ale też kluczową wiedzę branżową czy dostęp do nowych rynków i stają się aktywnym partnerem wspierającym rozwój firmy. Taki udziałowiec, który kiedyś mógł wydawać się wymagającym, teraz okazuje się najlepszym sprzymierzeńcem w trudnych czasach. A co najważniejsze, jest w Polsce kilka funduszy, które nie tylko mają duże pieniądze, ale mogą też być zainteresowane inwestycjami w momencie dekoniunktury, braku finansowania kredytowego i ogromnej niepewności na giełdzie. Jak to możliwe, że ich sentyment może różnić się od innych inwestorów na rynku? Jest kilka czynników, które na to wpływają.

Lata doświadczeń
Po pierwsze, niektóre fundusze mają wieloletnie doświadczenie inwestowania w każdej fazie cyklu koniunkturalnego i niezależnie od sytuacji rynkowej. W ostatnich kilkunastu latach działalności międzynarodowej niektóre fundusze przeżyły co najmniej siedem kryzysów w różnych zakątkach świata (w tym słynny kryzys argentyński i upadek całych systemów finansowych w Ameryce Łacińskiej). W każdym z tych kryzysów fundusze PE pozostały aktywnym inwestorem. Tak jak doświadczony menedżer uczy się działać w najróżniejszych warunkach rynkowych, tak doświadczony inwestor potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji.

Inwestycja na lata
Po drugie, fundusze PE mają długofalowy horyzont inwestycyjny. Jako udziałowiec, są w stanie wspierać spółkę przez kilka lat dekoniunktury, by zyski na inwestycji realizować dopiero, gdy rynek ponownie zacznie rosnąć.
W przeciwieństwie do instrumentów dłużnych, które działają jak obosieczny miecz (dając finansowanie, równocześnie dramatycznie podnoszą ryzyko finansowe w spółce), fundusz PE - tak samo jak każdy przedsiębiorca - przejmuje część ryzyka na siebie poprzez udział w kapitale własnym. Jako udziałowiec dysponuje środkami finansowymi, którymi może wesprzeć i dokapitalizować spółkę w dowolnym momencie. Środki te mogą być spożytkowane nie tylko, jak sądzą niektórzy, na zakup udziałów, ale także na spłatę kredytów i np. zobowiązań z tytułu opcji, finansowanie kapitału obrotowego czy stworzenie w firmie finansowej poduszki na trudne czasy. Z punktu widzenia spółki, zaangażowanie aktywnego i doświadczonego udziałowca tego typu może więc znacznie obniżyć ryzyko działalności czy np. utraty płynności.

Obiektywna ocena spółki
Ogromne znaczenie ma też niefinansowy aspekt zaangażowania funduszu w spółkę. Taki inwestor ma obiektywny, mniej emocjonalny stosunek do firmy, który pozwala mu na racjonalną ocenę sytuacji (w tym szans i zagrożeń). Pytania o pozycję rynkową, przewagi konkurencyjne, strategię na rynku krajowym czy eksportowym nabierają nowego znaczenia w obliczu spowolnienia gospodarczego.
W obecnej sytuacji w wielu przypadkach może dojść do znaczących przetasowań na rynku, które zmienią układ sił w poszczególnych branżach - dla prężnie zarządzanych spółek, które będą posiadały stosowne zasoby finansowe, kryzys może być okazją do zdobycia rynku opuszczonego przez konkurencję walczącą o przeżycie i niezdolną do inwestycji. Nasze doświadczenie wskazuje, że spółki, których udziałowcem są doświadczeni inwestorzy PE, lepiej niż konkurencja radzą sobie z wyzwaniami rynku. Taki udziałowiec potrafi bowiem często zmobilizować niedostępne dotychczas zasoby finansowe i ludzkie, a także służyć doświadczeniem.
Dzięki wiedzy i doświadczeniu inwestora, spółki portfelowe funduszy PE mają większą szansę poradzić sobie z kryzysem. Potwierdzają to badania. Zgodnie z danymi z raportu autorstwa Anuradha Gurunga ze Światowego Forum Gospodarczego (World Economic Forum - WEF) i Josha Lernera z Harvard Business School firmy, w które zainwestowały fundusze private equity, w czasach kryzysu radzą sobie znacznie lepiej niż ich konkurenci. Firmy te są lepiej zarządzane pod względem działalności operacyjnej i motywowania pracowników niż organizacje pozostające we władaniu państwa lub prywatnych właścicieli. W warunkach recesji szybciej decydują się na przeprowadzenie koniecznej restrukturyzacji. Są też bardziej zdolne do finansowania antycyklicznych inwestycji (takich jak np. przejęcie osłabionej konkurencji). Doświadczone fundusze PE nie boją się inwestować w trudnych czasach, bo wiedzą, że są w stanie pomóc spółce rozwijać się mimo kryzysu.

Podział ryzyka i władzy
Rynek znajduje się obecnie w okresie przejściowym. Niepewność co do rozwoju sytuacji powoduje, że stan, w którym właściciele i zarządy wielu spółek będą rewidować budżety i plany na kolejne lata, może potrwać jeszcze wiele miesięcy. W przypadku firm, które wymagają dodatkowego finansowania lub których właściciele rozważają możliwość sprzedaży, kolejnym etapem będzie odzwierciedlenie perspektyw spółek w oczekiwaniach cenowych właścicieli. Przy wycenie spółki inwestor zawsze patrzy bowiem na przyszłą perspektywę, nie na historyczne wyniki. Aby inwestycje funduszy PE mogły się rozpocząć na większą skalę, podobne nastawienie muszą przyjąć akcjonariusze i udziałowcy firm. Podstawowa zasada: jeśli chcemy podzielić się - czasami bardzo wysokim - ryzykiem, w podobnej proporcji będziemy musieli również podzielić się zyskami oraz władzą w spółce.
Im szybciej uda się zdiagnozować sytuację, tym większe są szanse na udane rozwiązanie. Spółki zgłaszają się bowiem do funduszy często za późno, np. kiedy banki grożąjuż rozpoczęciem postępowania upadłościowego. Należy wziąć pod uwagę, że przygotowanie inwestycji zajmuje 6-8 tygodni, a bank nie zawsze będzie chciał czekać. Dlatego rozmowy z funduszem PE lepiej zacząć za wcześnie niż za późno.

Piotr Kędra
dyrektor funduszu private equity Advent International

Pełna wersja wiadomości prawno-gospodarczych – czytaj na gazetaprawna.pl








     Copyright (c) 2004-2007 PSIK. Wszystkie prawa zastrzeżone.